
Warto rozmawiać. Naprawdę
Największe osiągnięcia ludzkości powstały dzięki rozmowom. A jej największe niepowodzenia są skutkiem braku rozmowy. Wszystko, co musimy zrobić, to upewnić się, że wciąż rozmawiamy – Stephen Hawking
Kontakt bezpośredni
Posłowie i senatorowie muszą mieć biura, gdzie muszą spotykać się z wyborcami. Tak stanowi prawo.
Czy znasz jakiegoś polityka? Czy znasz kogoś, kto zna? Może kiedyś rodzinnie albo z przyjaciółmi wybierzecie się na dyżur? Może trafisz na otwartą, zainteresowaną rozmową osobę? Świetnie, porozmawiajcie. Jeśli w czasie dyżuru zastaniesz drzwi zamknięte, następnym razem głosujcie na kogoś innego.
Zbliżenie
Kto wie, jak potoczyłyby się losy II wojny światowej, gdyby premier Winston Churchill nie porozmawiał z mieszkańcami Londynu w metrze, przed podjęciem najważniejszej decyzji (obejrzyj „Czas mroku” Joe Wrighta). Co by było, gdyby urzędnicy rządowi (posłowie i senatorowie też) zrezygnowali ze służbowych limuzyn na sygnale i poruszali się komunikacją miejską, autobusami, pociągami i rejsowymi samolotami, uznając, że podróż jest doskonałą okazją do rozmowy z mieszkańcami kraju nad Wisłą? Nieliczni tacy są, można ich spotkać na rowerze, w autobusie, wśród demonstrantów (bez obstawy).
Jak myślisz, czy rozmowa ze zwykłym człowiekiem przydałaby się 66 rządzącym? Przygotuj się, jak spotkasz, to jakie pytanie zadasz?
Wycieczka do krainy futurologii
Mógłby nad Wisłą być kraj, demokratyczny, przyjazny i otwarty na świat. Jak w każdym kraju, o mieszkańców dbałby premier – pan albo pani, ale nie rządziłby, bo nie jest królem ani właścicielem państwa, tylko zarządzałby wspólnie z obywatelami. I co robiłby taki fajny premier?
- Nad wejściem do urzędu powiesiłby wielki napis: „Nie ma decyzji bez dyskusji i zgody”.
- Razem z ministrami, wybranymi spośród bezpartyjnych fachowców najwyższej klasy, uważnie wsłuchiwałby się w głos obywateli, organizacji pozarządowych, pracowników różnych branż, przedstawicieli grup zawodowych i społecznych, związków zawodowych, biznesu, mniejszości…
- Zawsze brałby pod uwagę głos ekspertów, których prosiłby o przedstawianie faktów, analizowanie danych, selekcjonowanie i rekomendowanie najbardziej efektywnych rozwiązań sprawdzonych w innych krajach.
- Każda inicjatywa ustawodawcza przed skierowaniem do Sejmu byłaby poprzedzona dialogiem, analizami prawnymi i wypracowana z troską o sprawiedliwość i praworządność oraz racjonalne dysponowanie budżetem.
- Uruchomiłby linię telefoniczną, kanały społecznościowe, konsultacje, a obywatele mogliby zgłaszać obserwacje, wnioski, przykłady absurdów, pomysły, jak uprościć i wprowadzić logiczne korekty w przepisach, działaniu instytucji, procedurach. I traktowałby zgłoszenia poważnie.
- Systematycznie odbywałby konferencje z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i Rzecznikiem Praw Dziecka, by na bieżąco analizować przestrzeganie praw człowieka, praw dziecka we wszystkich sferach życia.
- Powołałby Narodową Radę Mediacji, złożoną z mediatorów, etyków, psychologów społecznych, pedagogów, filozofów, gotowych profesjonalnie włączyć się w rozstrzyganie spraw spornych, mediacje.
Wiadomo, że przykład idzie z góry, więc każdy urzędnik w państwie nad Wisłą wiedziałby i rozumiał, czym jest słuchanie, dialog, debata, kompromis. I szacunek.
Mogłoby? Mogłoby. I co? Jak ci się podoba taki kraj? Może dodasz kolejne pomysły?

Tekst i rysunki zaczerpnęliśmy z Obywatelskiej Układanki Polskiej autorstwa Mai Kramer i Karoliny Laube-Kramer, która udostępniona jest przez wydawcę, Fundację Kocham Polskę, do nieodpłatnej dystrybucji w wersji elektronicznej, do niekomercyjnego użycia na licencji CC BY-NC-SA 4.0.
Zostaw Komentarz