Ich autorami są David Lanius i Romy Jaster, pracownicy naukowi z Karlsruhe i Berlina. Wspólnie prowadzą „Forum kultury sporu”.

1. Próbuję dobrze zrozumieć
Słucham uważnie, co mówi mój rozmówca i próbuję zrozumieć, o co mu w istocie chodzi. Podsumowuję, co dowiedziałem/dowiedziałam się z tej wypowiedzi. Mogę na przykład powiedzieć: „Jeżeli dobrze cię zrozumiałem/zrozumiałam, to niepokoi cię, że….” albo „Uważasz, że…”. Tylko w ten sposób mogę się upewnić, że faktycznie zrozumiałem/zrozumiałam, co dla tej drugiej osoby jest ważne.
2. Trzymam się tematu
Ludzie często mają zwyczaj w ważnym momencie rozmowy nagle zmieniać temat, albo wypowiadać jednym ciągiem opinie na wiele różnych spraw. Prowadzi to do tego, że przedmiot sporu umyka zanim na dobre zaczniemy o nim rozmawiać. Staram się do tego nie dopuszczać i sam/sama nie robię tego, nie skaczę z tematu na temat. Moderuję rozmowę i drążę temat. „To jest nowy temat, możesz mi wyjaśnić, co miałeś/miałaś na myśli, mówiąc…”.
3. Poszukuję wspólnych punktów
W każdej rozmowie i z każdym rozmówcą można znaleźć coś wspólnego. Staram się pokazać, podkreślić wyraźnie, w czym zgadzam się ze swoim interlokutorem. W ten sposób stwarzam dobry klimat do dalszej dyskusji. Dzięki temu możemy zobaczyć, w których punktach nasze opinie są rozbieżne, ale może się też okazać, że nie różnimy się aż tak bardzo, jak się początkowo wydawało.
4. Zadaję jak najwięcej otwartych pytań
W ten sposób sygnalizuję rozmówcy chęć zrozumienia jego stanowiska. To stwarza także dobrą bazę do dalszej rozmowy zarówno na poziomie merytorycznym jak i emocjonalnym. Najważniejszym pytaniem udanej debaty jest: „Dlaczego sądzisz, że ….?”
5. Nie pouczam swoich rozmówców
Kto poucza, demonstruje swoją wyższość i lepszą znajomość tematu ten prowokuje rozmówcę do obrony. Unikam więc moralizowania. Staram się pytać i budować osobiste relacje: „Czy przytrafiło ci się już kiedyś, że …?”
6. Uzasadniam swoje stanowisko
Moja opinia jest ważna. Ale samo wymienianie się opiniami do niczego nie prowadzi. Aby wejść we wzajemną rozmowę, decydujące jest wyjaśnienie, dlaczego tak sądzę. Staram się więc uzasadniać swoje opinie i zapraszam rozmówcę do zrobienia tego samego. Samo komunikowanie stanowisk i wdawanie się w polemikę nie posuwa debaty do przodu.
7. Interpretuję z życzliwością
Nie rzucam się z impetem na słabe strony argumentacji rozmówcy. Staram się każdy jego argument interpretować w dobrej wierze i podkreślać mocne punkty wypowiedzi rozmówcy, także wtedy kiedy on nie potrafi dobrze rozwinąć swojej argumentacji.
8. Stosuję wyłącznie rzeczową krytykę
Prostuję nieprawdziwe informacje. Wskazuję na przedwcześnie wyciągane wnioski i uogólnienia. Zwracam uwagę na niepełną lub sprzeczną argumentację. Powstrzymuję się jednak od krytykowania i unikam, jeśli to możliwe, otwartej konfrontacji.
9. Tonuję, nie eskaluję
W debatach często buzują emocje. Nie doprowadzam do tego, żeby mój rozmówca stracił twarz, kiedy go krytykuję. Szukam okazji do opowiedzenia anegdoty lub zażartowania. Pokazuję odczucia własne i rozmówcy na przykład mówiąc: „widzę, że ten temat bardzo cię denerwuje”. Nadrzędną zasadą jest zachować spokój.
10. Zmieniam perspektywę
Często niepowodzenie debaty nie wynika z różnicy poglądów, ale z innego pojmowania wartości. W takim przypadku może pomóc przyjęcie perspektywy rozmówcy i zastanowienie się, jak bym argumentował/argumentowała przyjmując za podstawę jego/jej system wartości. Jeśli dla mojego rozmówcy na przykład ochrona rodziny jest szczególnie ważnym dobrem, próbuję argumentować z takiej perspektywy. Ważne jest jednak pozostanie wiarygodnym i nie przekraczanie granic własnych wartości.
grafika PIXABAY Vilkasss
Jedna odpowiedz
Ryszard
Warunkiem dobrej rozmowy jest potencjalna zgoda na przyjęcie poglądu rozmówcy.