Pojęcie i koncepcja społeczeństwa obywatelskiego są stare jak świat. W klasycznym antyku „societas civilis” było synonimem idealnego stylu życia wolnych obywateli. Od tamtego czasu powstały setki nowych definicji społeczeństwa obywatelskiego.

MY jako wspólnota
Przywołamy tylko jedną definicję społeczeństwa obywatelskiego – profesora Kazimierza Dziubki, kierownika Zakładu Społeczeństwa Obywatelskiego na Uniwersytecie Wrocławskim. W jednym z wywiadów mówił:
Od wielu lat ze smutkiem obserwuję degrengoladę idei społeczeństwa obywatelskiego, która zagrzewała ruch Solidarności do walki z systemem totalitarnym w latach osiemdziesiątych. Wciąż nie udało się zbudować w Polsce społeczeństwa obywatelskiego, lecz jedynie zatomizowane społeczeństwo obywateli. (…)
Naczelną wartością i zarazem dobrem kierunkowym członków społeczeństwa obywatelskiego, jest „my” jako określenie wspólnoty. Jej pełnoprawnymi współuczestnikami są także inni obywatele – niezależnie od narodowości, miejsca zamieszkania, płci, pochodzenia narodowego lub etnicznego, koloru skóry, religii, języka lub jakiegokolwiek innego stanu. (…)
Obywatelski sens owego „my” nabiera kształtów w publicznej, czyli otwartej debacie, której uczestnikiem może być każdy, kto jako podmiot prawa i polityki chce swoim wolnościom, prawom i obowiązkom nadać skonkretyzowany sens i ważność. A to oznacza gotowość do dyskutowania, polemizowania i spierania się z poglądami i koncepcjami innych obywateli. (…)
Nikt nie ma monopolu na sposób interpretacji i ekspresję „my”. Tam, gdzie monolog zastępuje dialog, zawsze rodzi się pokusa demagogii, kaznodziejskiego efekciarstwa i samouwielbienia. Żeby sensownie i rzetelnie wypowiadać się na temat innych ludzi, trzeba najpierw uważnie ich wysłuchać. Ta ogólna dewiza postępowania obowiązuje zwłaszcza w kulturze obywatelskiej. (…)
Społeczeństwo obywatelskie nie jest ani skoszarowaną zbiorowością, podporządkowaną woli choćby najbardziej oświeconych, ale autorytarnych liderów, ani też stowarzyszeniem egoistów i pyszałkowatych arogantów. Stanowi jeden z najbardziej ambitnych projektów organizacji życia politycznego ludzi, który zawdzięczamy starożytnym Grekom i Rzymianom.
Obywatel
Profesor Andrzej Leder na jednym ze spotkań z aktywistami ulicznymi także określił społeczeństwo obywatelskie jako społeczeństwo obywateli.
Wydaje się, że jaką byśmy nie przyjęli definicję społeczeństwa obywatelskiego, to kluczowym jest właśnie obywatel, który rozumie owo „my” i gotów jest działać dla dobra wspólnego. Wiemy, że w Polsce jest mnóstwo osób, które wierzą w sens obywatelskiego „my”, angażują się w przeciwdziałanie dewastacji państwa i jego demokratycznych instytucji, nie chcą skłócania ludzi, nagonki na imigrantów……
Jesteśmy na TAK
Chcemy opowiadać o takich obywatelach i obywatelkach, ich inicjatywach i organizacjach. Chcemy, żeby ich doceniono i pochwalono. Chcemy, żebyśmy się o sobie nawzajem dowiedzieli i podjęli współpracę w ważnych dla nas sprawach. Chcemy przedstawiać udane projekty obywatelskie i zachęcać do naśladownictwa.
Czy to wtedy będzie społeczeństwo obywatelskie? W naszym przekonaniu będzie i żeby choć trochę się do tego przyczynić rozpoczęliśmy projekt Jesteśmy na TAK
Zostaw Komentarz