Tę nazwę wprowadził w roku 1983 francuski profesor socjologii Pierre Bourdieu, rozpowszechnił go inny socjolog, Amerykanin James Coleman, a spopularyzował politolog, profesor Harvardu, Robert Putnam. Od tamtej pory napisano na ten temat mnóstwo tekstów.

Trudno opowiedzieć o kapitale społecznym krótko i prosto, ale to jedno zdanie wydaje się najtrafniejsze:
Kapitał społeczny to wartość wynikająca z pozytywnych powiązań między ludźmi. Chodzi o relacje, które mamy z innymi, wiedzę i doświadczenie, które możemy wnieść.
Te relacje to sąsiad, który pomaga ci odśnieżać. To ktoś, kto załatwia ci pracę dzięki poleceniu znajomemu. To wolontariusze w lokalnej organizacji charytatywnej. To rodzice, którzy wspólnie organizują zbiórkę funduszy na rzecz szkoły. Profesor Yale, dr Laurie R. Santos stwierdziła nawet, że „sama ilość czasu, jaką spędzamy z innymi ludźmi, decyduje o tym, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi”.
Brak zaufania
Nasze społeczeństwo jest jednak głęboko podzielone, co skutkuje między innymi brakiem zaufania do otaczających nas instytucji, a szczególnie polityków. Według majowego (2026 r.) badania pracowni Opinia24 aż 65% mówi wprost, że nie można im ufać. Tyle samo dostrzega, że politycy nie słuchają racji innych. A 58% widzi, że politycy nie znają spraw, o których mówią.
Epidemia samotności
Drugim negatywnym zjawiskiem jest „epidemia samotności”. Badania przeprowadzone w 2025 roku przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu pokazały, że w Polsce około 68% osób dorosłych odczuwa samotność, a do izolacji społecznej przyznaje się 23% ankietowanych. Uciekamy w media społecznościowe, a tam już czekają na nas algorytmy najchętniej żywiące się złymi emocjami. Najnowszy przykład to krakowskie referendum (24 maja 2026 r.) za odwołaniem prezydenta miasta. Tytuł z Gazety Wyborczej: Kampania referendalna w Krakowie była pokazem hejtu i przekraczania granic. „A to tylko preludium”. Według analityka Internetu, Michała Fedorowicza: przegięcie było z obu stron, a to i tak były dopiero pieszczoty. Za rok o tej porze startuje kampania parlamentarna.
Zadowolenie z życia
Te przykłady i liczby mogą przerażać, ale są też inne statystyki. Według badań Eurobarometru z października-listopada 2025 aż 91% mieszkańców Polski deklaruje zadowolenie z życia. To 5p% więcej niż średnia europejska. Unii Europejskiej ufa 59% Polek i Polaków – to o 11p% więcej od średniej. Polska jest na piątym miejscu w Europie pod względem zadowolenia ze sposobu funkcjonowania demokracji w kraju. 79% mieszkańców Polski jest zdania, że Unia to ostoja stabilności w niespokojnym świecie; to 12p% więcej od średniej europejskiej. To tylko niektóre wskaźniki pokazujące, że jesteśmy w ścisłej europejskiej czołówce.
Ludzie są dobrzy
Przypomnijmy jeszcze niesamowity sukces takich kampanii społecznych, jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, zbiórka pieniędzy na agregaty prądotwórcze dla Ukrainy, czy dwie genialne akcje Łatwoganga. To ogromne „produkcje” kapitału społecznego.
No to jak w końcu z nami jest? Ponad 20 lat temu Leszek Kołakowski napisał esej „LUDZIE SĄ DOBRZY – Jest w nas korzeń zła i nie mamy siły, by go z naszego bytu wyrwać, ale jest też nasienie dobra, które użyźniać możemy”. Wygląda na to, że możemy i potrafimy być przyjaznym, zaradnym, gościnnym, szczęśliwym społeczeństwem, tylko zbyt łatwo dajemy się wciągać w polityczne bijatyki. Możemy to zmienić. Podejmujemy taką próbę projektem Jesteśmy na TAK. Dołączcie do nas.
Zostaw Komentarz